czwartek, 30 kwietnia 2015

Polski rynek taki efektywny, a "dostrzeżone błędy"

„Akcjonariusze Integer.pl zdecydują na walnym zgromadzeniu zwołanym na 1 czerwca br. o upoważnieniu zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego spółki o kwotę do 5,82 mln zł w drodze emisji do 5,82 mln akcji zwykłych, wynika z uchwał na walne. Statut spółki w obecnym brzmieniu upoważnia zarząd do emisji do 935,8 tys. akcji o wartości nominalnej 1 zł każda.
Obecnie kapitał spółki dzieli się na 7 764 217 akcji. (link, żeby już nie wrzucać treści projektu uchwały)

Spółka po dzisiejszej sesji ma 1,16 mld kapitalizacji, a rynek się zorientował dopiero po prawie 40 minutach, że sobie spółka planuje możliwość ogromnego rozwodnienia kapitału. Efektywność rynku jest oszałamiająca – a w Stanach to boty to pewnie w naście sekund by rozgryzły. Pesymistycznie w minutę (już wcześniej pisałem o reakcji algorytmów na headline na Bloombergu w 6 sekund do ruszenia papierem o 10% - link).


Cudownie, prawda?

======
EDIT

Napisałem powyższe spostrzeżenie, dokleiłem poniższe zdjęcia i dopiero zacząłem szperać dalej w komunikatach, mea culpa. I co znalazłem?

"Zarząd Integer.pl Spółka Akcyjna z siedzibą w Krakowie (dalej "Spółka"), w związku z dostrzeżonymi błędami dotyczącymi wysokości upoważnienia dla Zarządu Spółki do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego dokonuje korekty załącznika do raportu bieżącego nr 21/2015 tj. projektów uchwał na Zwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki wyznaczonego na dzień 1 czerwca 2015 r. w zakresie brzmienia uchwał nr 18/06/15 oraz 19/06/15." Link z godziny 17:49 - tam po korekcie błędu jest już tylko "do 1.634.162 akcji" (projekty z 14:39 link vs. projekty z 17:49 link).


wtorek, 22 lipca 2014

Bliźniaczo podobne, KNF w akcji, serio?

Będę uparcie powtarzał, mamy cudowny rynek w kraju. Tym razem nie chodzi mi o płynność i efektywność, ale o podmioty na nim działające. To, o czym napiszę poniżej wraz z załączonymi zrzutami ekranu dla potomności, to wprost żenujące, że w taki sposób jakiś podmiot chce prowadzić działalność. I próbuje lub próbował, przecież podał adresy do swoich lokalizacji.

W ciągu dnia dostałem maila z KNF (newslettery dobra rzecz, polecam), że na listę ostrzeżeń publicznych wpisany został podmiot Simple Assets Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA, w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (prowadzenie działalności maklerskiej bez zezwolenia KNF). Nazwa mi nic nie mówi, ale coś miało imitować TFI, to z ciekawości zajrzałem na stronę Simple Assets. I moje pierwsze wrażenie było takie, że layout strony jest łudząco podobny do strony Trigonu. Otwieram stronę Trigonu i ogarnia mnie lekkie zdziwienie - o co tu chodzi? Zaglądam na podstronę z osobami z equity research (ponieważ kojarzę z twarzy część osób) i trochę brak mi słów. Zrzuty na potwierdzenie poniżej, nie wiadomo kiedy ta żenująca strona zniknie z sieci. To jest ordynarne wykorzystanie szaty graficznej i zdjęć pracowników Trigonu z fałszywymi nazwiskami, z zamierzeniem wprowadzenia ludzi w błąd. Proszę, zobaczcie i oceńcie sami, ja mam nadzieję, że polski wymiar sprawiedliwości jakieś konsekwencje wyciągnie z tego tytułu. Podobno cała sprawa nie jest nowa i władze Trigonu o tym fakcie wiedzą, jednak w takim przypadku to rodzi pytanie, skąd taka późna reakcja KNF?

Simple Assets Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA (link)



Trigon Dom Maklerski (link)



=========

Niestety muszę też zaznaczyć, że prawdopodobnie w najbliższej i trochę dalszej przyszłości będę na tym blogu zamieszczał wpisy równie rzadko i nieregularnie jak ostatnio, z uwagi na inna zajęcia (praca, nauka czy ShareEconomics.pl), za co bardzo przepraszam osoby, które tutaj jednak co jakiś czas zaglądają. Będę się starał regularnie, przynajmniej raz w tygodniu jak do tej pory, wysłać jakiś link przez ShareEconomics.pl, które gorąco polecam do raz zaglądnięcia tam, a dwa aktywnego korzystania.

niedziela, 4 maja 2014

Wykres dnia #23 - Płynność taka duża (LPP)

Cudowny mamy rynek. Nawet biorąc poprawkę na piątek w trakcie długiego weekendu, ale brak transakcji do około 13:45 na LPP, spółce o kapitalizacji 14 mld PLN, to wręcz smutne.


Ja się zapytam, gdzie byli animatorzy? Na majówce? Dla LPP jest 6 animatorów rynku i jeden animator emitenta (link, link).


wtorek, 25 marca 2014

Wykres dnia #22 - a Chiny?

Znalazłem tutaj (link) taki oto wykres od Morgan Stanley z przypisanymi poszczególnym krajom (emerging markets plus US) fazami cyklu koniunkturalnego. I pytanie do zastanowienia jest następujące: jak trudno będzie utrzymać ożywienie w Polsce, kiedy Chiny zaczną spowalniać już tak mocniej?


poniedziałek, 10 lutego 2014

Wykres dnia #21 - ktoś chętny na cyrk?

Nieregulowana platforma obrotu. Jedno większe zlecenie jak na daną godzinę. Znikoma płynność, więcej stopów niż pokrycia w oczekujących. Przepis na cyrk na kółkach. Bitcoin (link).


To co, droższe niż złoto?


wtorek, 28 stycznia 2014

Wykres dnia #20 - TRY, tu się dzieje, stopa O/N Marginal Funding Rate z 7,75% na 12%

Zmienność, gigantyczna zmienność zwłaszcza znacznie po godzinie 22. Ale sobie Bank Turcji wybrał godzinę na publikację komunikatu (przed 23:00 czasu polskiego, nie ma wskazanej godziny w treści anglojęzycznej linklink). Prawie 2000 pipsów w niecałe dwie doby.



wtorek, 7 stycznia 2014

Luźne myśli: LPP, TVN CNBC, OFE a New Connect

Wyjątkowo, kilka luźnych krótkich tematów w jednym poście.

LPP i szum medialny

Trafiłem w wczoraj na artykuł na Wyborczej (link) o bojkocie sklepów LPP w związku przeniesieniem aktywów do spółek w rajach podatkowych. Zacząłem myśleć, co by o tym napisać, bo temat jest ciekawy: potrzeba optymalizacji podatkowej w celu poprawienia wyniku, ukryte koszty związane negatywną reakcją opinii publicznej, wizerunek "polskiego" czempiona ostatniej hossy, zdolność bojkotujących do obniżenia przychodów spółki, zdolność spółki do zarządzania negatywną kampanią medialną, nieprzyjazny system podatkowy itd. A tu dzisiaj na Facebooku widzę, że już SII, Forbes i nawet CAS o tym wspominają - nie bardzo jest co ciekawego i nowego wnieść.

Wydaje mi się, że to jest burza w szklance wody (patrz kurs LPP za ostatnie dwa tygodnie). Sensacja, niewielu konsumentów w skali wszystkich klientów spółki się o tym w ogóle dowie, kilku może będzie na tym próbowało coś ugrać (na przykład polubienia na fanpage'ach). LPP jest nie pierwsze i nie ostatnie, nie ma się co oburzać i unosić. I z dużym prawdopodobieństwem znajdzie się zawsze jeszcze bardziej przyjaźniejszy raj podatkowy, jeśli będzie taka potrzeba. Choć kto wie, może Komisja Europejska jak już się w sobie zbierze i rozpęta wojnę przeciw międzynarodowym korporacjom (Google, Apple itd.), to może rzeczywistość będzie inaczej wyglądać.

A tak, to tylko można się pośmiać z niektórych komentarzy na profilach SII czy CAS.

TVN CNBC

No to się skończyły dobre czasy od stycznia - TVN CNBC skończył żywot, a jego następcy nie da się oglądać online. Pomimo swoich wad, było to całkiem pożyteczne źródło informacji z rynku. Co najmniej raz usłyszane tam info o raporcie bieżącym spółki pozwoliło mi uratować się przed niemałą wpadką (ach efektywność polskiego rynku - nie narzekam, na nieefektywnościach się najfajniej zarabia).

Czy mimo wszystko będę żałował końca pełnej dostępności całego kanału? Raczej nie i pewnie kogoś to zdziwi, ale ostatnimi czasy całkiem mnie irytowało to, co było mówione na antenie. Przekazywanie (z opóźnieniem) najciekawszych komunikatów i wywiady z prezesami lub niektórymi analitykami (o ile jedni i drudzy mieli coś do powiedzenia ciekawego) było i jest super, ale reszta programu w trakcie sesji była co najwyżej przeciętna moim zdaniem (P. Blajer to wyjątek, póki był przed południem, po sesji praktycznie nie oglądałem, a transmisje FED czy EBC wolę oglądać na Bloombergu, nie ma przynajmniej rozpraszającego tłumaczenia). Ile razy można zadać pytanie "co z tą hossą" lub "czy będą wzrosty"? Albo maniakalne powtarzanie informacji spoza rynku (politycznych w szczególności) co 15 minut lub częściej, że na przykład ktoś opuścił rosyjski zakład penitencjarny. Praktycznie brakowało tylko prognozy pogody.

Przynajmniej raz zadali za to moje pytanie (link), za piątym podejściem, ale zadali.

OFE, a zakaz inwestowania na NC

Rano przeglądając Facebooka zobaczyłem taki dzisiejszy wpis od Stockwatch.pl (link do tekstu link).


Śpieszę donieść, że nie tylko Stockwatch.pl to zauważył, gdyż zauważyła to również sama GPW (opiniując zmiany najprawdopodobniej i dbając o swój rynek NC), co sugeruje ten artykuł na RP.pl (link) z 26 października 2013.

Ale zaglądnijmy do cytowanej fragmentarycznie ustawy (link, ustawa z dnia 6 grudnia 2013 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych, Dz.U. 2013 poz. 1717, artykuł 4 punkt 25) - Stockwatch.pl cytuje tylko fragmenty ust.1 nowego brzmienia art. 141 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz. U. z 2013 r.poz. 989 i 1289), a jak zawsze w przypadku ustaw i prawa warto poczytać trochę w przód i w tył. I tak oto ust. 7 nowego brzmienia tego samego art. 141 stwierdza, że
"7. Rada Ministrów może określić, w drodze rozporządzenia, inne kategorie lokat niż wymienione w ust. 1, mając na względzie typy ryzyka, które powinny być ograniczane, dostępność instrumentów umożliwiających zmniejszenie ryzyka, możliwość wyceny tych instrumentów oraz efekty ich stosowania, w celu zapewnienia maksymalnej ochrony interesów członków funduszy."

Czyli, jest prawna furtka na pozostawienie ekspozycji OFE na New Connect, pytanie jest tylko takie, czy rozporządzenie Rady Ministrów zostanie wydanie na czas? Zakładałbym, że najbardziej zależy na tym samej GPW i OFE, które najprawdopodobniej czuwają nad tym tematem. Choć w zakresie prawodawstwa na rynku kapitałowym może mieć miejsce taki bałagan, że wcale bym się nie zdziwił, gdyby rozporządzenie nie zostało wydane na czas.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wykres dnia #19 - Jednowymiarowość

Krótka uwaga - sporo, tzn. trafiłem na więcej niż zwykle, pojawiło się w przeciągu ostatnich dwóch trzech miesięcy analiz i komentarzy na temat wyceny rynku amerykańskiego przy użyciu wskaźnika P/E. Wiadomo, P/E jest prostym i wygodnym wskaźnikiem, bardzo intuicyjnym, choć mającym swoje wady (oparcie o zyski netto, historyczność/prognozowanie czy właściwe dostosowanie do okresu). Przekaz praktycznie każdego tego komentarza brzmiał: "wcale nie musi być drogo". Odniosłem wrażenie, że to jest lub była próba zaklinania rzeczywistości, szukania wytłumaczenia dla oczekiwanych dalszych wzrostów. Dlatego wydaje się, że zawsze warto trochę krytycznie podejść w takich przypadkach, i pamiętać, że jak się używa wskaźnika, to trzeba wiedzieć, co się na niego składa i od czego zależy sama jego wartość. Na przykład to, że zyski przedsiębiorstw w odniesieniu do PKB są bardzo wysokim poziomie.

Źródła wykresów: link, link.



wtorek, 10 grudnia 2013

Wykres dnia #18 - Siewcy paniki na Zerohedge

Zerohedge opublikowało dzisiaj poniższy wykres stopy overnight w ukraińskim sektorze bankowym (link) wspominając coś o runie na banki. Dramatycznie wyglądają ostatnie dni na wykresie na Zerohedge, jakby płynność zupełnie znikała w bankach na Ukrainie. Tyle, że zaciekawiło mnie, jak wyglądała wartość stopy O/N we wcześniejszych latach, więc pobrałem dane ze strony Narodowego Banku Ukrainy (link, zakładka State of the Interbank credit market) i lekka konsternacja. O/N rzędu 20 punktów procentowych nie jest wydarzeniem bardzo wyjątkowym na Ukrainie, przez dłuższy czas w 2012 roku był w tych okolicach. Abstrahując od metodologii, zakładam, że skoro dane są na oficjalnej stronie banku centralnego, w jednym pliku, i w dodatku rok 2013 wizualnie pokrywa się z wykresem z Bloomberga mniej więcej, to są to poprawne dane stopy O/N. W świat czytelników Zerohedge idzie informacja, jak fatalnie jest na Ukrainie (i pewnie jest fatalnie, ale jeszcze nie wyjątkowo w sektorze bankowym).



czwartek, 14 listopada 2013

Jedyny (?) sukces niedokończonej reformy OFE

Przyznam trochę się zdziwiłem widząc poniższą grafikę (link). Albo żyję w zupełnie innym kraju, albo istotną część społeczeństwa w Polsce coś ominęło. The Economist opublikował 5 listopada grafikę (jedną z całego zestawu), gdzie znajdują się wartości prognoz deficytów pierwotnych krajów UE. I o dziwo Polska wg. The Economist (właściwie Komisji Europejskiej) będzie mieć najwyższą nadwyżkę pierwotną w 2014 roku. Wiadomo, że chodzi o reformę OFE itd., ale robienie i publikowanie zestawienia bez zastanowienia nad niestandardowymi skrajnymi wynikami lub obserwacjami na podstawie zewnętrznych danych jest samo w sobie ciekawą praktyką. Albo przynajmniej komentarza, którego też nie ma.


W ten sposób jakość publikacji The Economist przełożyła się na spektakularny sukces wizerunkowy Polskiego rządu. Przecież w świat poszła informacja od wiarygodniej gazety (właściwie portalu tej gazety), jak to w Polsce jest cudownie pod kątem fiskalnym. Za darmo.


poniedziałek, 4 listopada 2013

Wykres dnia #17 - 14 dni i co z tego?

Na poniższej grafice są przedstawione dwie rzeczy: pięcioletnie CDSy i sztuczna wartość wyrażona w czasie (tutaj w tygodniach) powstała w wyniku dodania do siebie deficytu pierwotnego i kosztów obsługi zadłużenia (czyli właściwie deficytu budżetowego) oraz podzielenia go przez wartość całkowity rezerw w obcych walutach (link - ciekawy blog, polecam). Ot tam taki wskaźnik, sam nie wiele mówiący (bo różna jest struktura zadłużenia, waluta zadłużenia, wielkość rezerw, skłonność do drukowania pieniędzy itd.), ale ciekawie się to prezentuje w zestawieniu właśnie z CDS'ami. Bo gdyby interpretować to jako zdolność do przetrwania państwa w momencie odcięcia od finansowania, daje to trochę inny pogląd na "bezpieczeństwo" tych krajów o największym zadłużeniu. A i tak jest trochę naciągany, bo wykorzystuje się (pewnie, nie są podane źródła i wartości) historyczne dane, a w przypadku defaultu deficyt bieżący najprawdopodobniej się zwiększy (spowolnienie) i koszty obsługi długu mogą wzrosnąć (no chyba że mieszkamy w Niemczech). Wniosek: ot taki wykres jako ciekawostka. (14 dni to tyle, ile jak wynika z tekstu artykułu wystarczy Japonii środków z rezerw. I co tego?)


czwartek, 17 października 2013

Cytat dnia #11 - Pomysłowość związków

Pamiętam, że jakiś rok dwa temu dość dużo mówiło się w lokalnych mediach w Krakowie o konkurencji pomiędzy korporacjami taksówkarskimi, a firmami przewozowymi powstającymi jedna za drugą. Do tego później doszedł temat deregulacji, przewozów osobowych w gabinetach pseudo psychoterapeutów itd. Otóż dzisiaj się doszukałem, że nie jest to tylko polski temat.

Z cyklu francuskiej myśli ekonomicznej (link, link). Tylko jak tu dłużej zaklinać, że kiedyś francuska gospodarka będzie jeszcze kwitnąć? Związki, monopole, naciski na rząd, podatki, ingerowanie ustawowe w obrót gospodarczy, słowem wszystko co najlepsze dla Europy.
"To stop this, taxi unions are calling for on the government to impose a 15-minute delay between when a customer books a minicab and its arrival.
Minicab companies say the 15 minute rule is an attempt to kill off competition. "How can we tell our customers to wait another eight minutes when their car has already arrived?""


Bo każdy chce czekać na tańszy i lepszy transport karne 15 minut, nieprawdaż?

poniedziałek, 14 października 2013

Wykres dnia #16 - Kiepska perspektywa dla LPP

Interesujący wykres znaleziony tutaj (link). Dynamika CPI na przestrzeni ostatnich 20 lat dla odzieży była zdecydowanie niższa niż dla wszystkich dóbr i usług, według. danych BLS (USA). Nie wnikając w przyczyny (np. rozwój azjatyckich fabryk, efektywniejsza i tańsza produkcja, preferencje konsumentów, względna zamożność) jest to w pewnym sensie obraz cen na rynku odzieży w rozwiniętym kraju. Trochę negatywna wizja dla spółek odzieżowych, acz oczywiście wcale nie musi się w Polsce coś podobnego zrealizować (różnorodność czynników na to wpływających).


wtorek, 17 września 2013

Kary od KNF

Info dnia dla branży maklerskiej: kara dla IDM od KNF (link):

"3. Komisja jednogłośnie nałożyła na Dom Maklerski IDM SA karę pieniężną w wysokości 4 milionów złotych za naruszenie art. 98a ust. 1 pkt 1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi poprzez utrzymywanie w okresie od dnia 31 grudnia 2011 r. do dnia 17 lipca 2012 r. skonsolidowanych kapitałów nadzorowanych na poziomie niższym niż poziom skonsolidowanego kapitału wewnętrznego.
Wymogi prawne dotyczące adekwatności kapitałowej mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa finansowego instytucji nadzorowanych przez KNF.

4. KNF jednogłośnie nałożyła na Copernicus Capital Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA karę pieniężną w maksymalnej wysokości 500 tysięcy złotych za naruszenie art. 45 ust. 4 pkt 1 ustawy o funduszach inwestycyjnych poprzez niezatrudnianie wymaganej przepisami prawa liczby doradców inwestycyjnych do wykonywania czynności zarządzania funduszami inwestycyjnymi."

Serio, pół miliona za brak wymaganej liczby doradców? To się w ogóle zdarzyło? Jakim cudem sobie na to Copernicus pozwolił?

Wracając do IDM, 4 miliony to sporo, całkiem sporo. Jeśli ktoś chciałby poszukać więcej informacji, polecam na początek zobaczyć do skonsolidowanego sprawozdania finansowego Grupy IDM za 1 półrocze 2013, str. 75-76, do SSF za 2011 rok, str. 40, do raportu z adekwatności kapitałowej za 2011 rok (link) oraz do oświadczenia Zarządu IDM w tej sprawie z dzisiaj (link).


Ciekawe jest to, że w oświadczeniu zarządu IDM przywołuje się fakt posiadania Polskiego Banku Przedsiębiorczości jako przyczyny niespełniania adekwatności. Jak się zobaczy do sprawozdania za 2011 rok i do adekwatności za 2011 (str. 4), to z 264 mln złotych straty netto z bieżącej działalności (pozycja pomniejszająca poziom nadzorowanych kapitałów) PBP odpowiada za maksymalnie 49 mln straty, a przecież nie był konsolidowany metodą pełną. Naprawdę jestem ciekawy, jak ta sytuacja się rozwinie, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji IDM (finansowa, inwestycyjna, zobacz też o czym pisałem wcześniej: link).








Cytat dnia #10 - dylemat

Mam w związku z dzisiejszym wywiadem z Wyborczej dylemat. Być bardziej zdegustowanym publicznym oświadczeniem urzędnika państwowego w randze wiceministra o braku zdolności do samodzielnych decyzji w zakresie finansów, czy może płakać ze śmiechu. Ciężki wybór. Fragment wywiadu (link):

"Rozmowa z Izabelą Leszczyną, wiceministrą finansów, pełnomocniczką rządu ds. informacji i edukacji finansowej.

LESZEK KOSTRZEWSKI, PIOTR MIĄCZYŃSKI: Pani jest członkiem OFE?

IZABELA LESZCZYNA: Tak.

Sama pani wybrała

- Rzeczywiście jestem w grupie osób urodzonych przed 1968 r., które mogły wybierać, czy chcą być w ZUS, czy w OFE. Osoby urodzone po 1968 roku automatycznie trafiały do OFE.

Wtedy wybrała pani OFE, a teraz się pani nie podoba?

- Wybrałam OFE, bo przyszła do mnie pani akwizytor, koleżanka koleżanki, i powiedziała, że jeśli wybiorę OFE, moja emerytura będzie wysoka. Przekonywała też, że moja córka będzie po mnie dziedziczyła składki, nie powiedziała natomiast nic o ryzyku giełdowym. I się zapisałam. Podobnie zapisywali się inni Polacy. Był to wybór w dużej mierze nieświadomy, pod wpływem obietnic akwizytora."


Pełnomocnik rządu ds. informacji i edukacji finansowej. To jest jakaś kpina?

środa, 4 września 2013

Wykres dnia #15 - przypadkiem podatek

Stawiam tezę, że to nie informacja o OFE spowodowała piękną czerwoną "dwójeczkę" z przodu. Uważam, że to głupi i szkodliwy dla rynku pomysł o (uwaga uwaga) 1% podatku od transakcji był powodem. OFE było dawno temu omówione, rozebrane na czynniki pierwsze w każdym wariancie i nikt nie został dzisiaj zaskoczony - pobujało delikatnie przed i w trakcie konferencji, ale chwilowo i nie nadzwyczajnie. Natomiast spójrzcie na godzinę na zdjęciach poniżej. Cytat (link, link):

"Prezes PiS chce też stworzenia rejestru giełdowych transakcji finansowych w Polsce i ich opodatkowania – po to, aby zapobiec uchylaniu się od płacenia podatków.
Jak wyjaśnił, na głównym parkiecie transakcje miałyby być obłożone podatkiem 1 proc., a na „parkietach wtórnych” – 0,5 proc.
– To jest przedsięwzięcie, które ma stosunkowo niewielki wymiar finansowy, bo (...) obroty polskiej giełdy netto to nie są jakieś gigantyczne obroty. Ale przede wszystkim ma to likwidować ślepotę polskiego państwa i umożliwić zapobieganie tym wszystkim zabiegom, które zmierzają do tego, żeby po prostu nie płacić podatków – powiedział."


Przykre, że ludzie w tą demagogię uwierzą. Zero trzeźwego myślenia o konsekwencjach. Dane? Co to jest obrót netto i rynek wtórny?




środa, 28 sierpnia 2013

Wykres dnia #14 - Euroc(R)ash

Tytuł dla Eurocashu dzisiaj pasuje jak ulał. Nie powiem, podobała mi się dzisiejsza zmienność jak na Wig20, choć wolałbym się inaczej trochę na nim ustawić niż to zrobiłem rano, ale takie uroki rynku przy ograniczonej możliwości handlu.



czwartek, 22 sierpnia 2013

Przypadek? - Icahn, man good at Twitter

Rzadko kiedy wierzę w przypadki, ale to ma znamiona perfidnej manipulacji (link, link), więcej o historii z tweetami można (i warto znaleźć). A dodatkowo pojawia się kontekst wstrzymania handlu na NASDAQu. Tutaj super tekst, z 13 sierpnia, niemalże jakby przewidział dzisiejszy tweet, polecam (link).


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Pomyłki się zdarzają + płeć jest ważna dla UE, znowu

27 czerwca 2013 roku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej został opublikowany finalny tekst tzw. pakietu CRD IV / CRR w wersji polskiej (link, link, link):
1) Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i rady (UE) nr 575/2013 z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych, zmieniające rozporządzenie (UE) nr 648/2012, 
2) Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/36/UE z dnia 26 czerwca 2013 r. w sprawie warunków dopuszczenia instytucji kredytowych do działalności oraz nadzoru ostrożnościowego nad instytucjami kredytowymi i firmami inwestycyjnymi, zmieniająca dyrektywę 2002/87/WE i uchylająca dyrektywy 2006/48/WE oraz 2006/49/WE.

Bazuje on na tekście przyjętym przez Parlament Europejski 16 kwietnia 2013 roku (link, link). Generalnie jest bardzo istotny dla całego rynku kapitałowego, ale nie o tym. Tak bardziej ludzko, dokument jest obszerny, trochę specjalistyczny, opracowany w niecały kwartał, ale mimo to błędy w polskim tłumaczeniu bawią. Nie czytałem bardzo dokładnie całego dokumentu, tym bardziej z polskim tekstem w prawej, a angielskim w lewej ręce (fragmenty jak najbardziej), ale jeden błąd ewidentnie rzucił mi się w oczy ponad miesiąc temu:, art. 120 rozporządzenia CRR, wersja angielska i polska z 27 czerwca (link, link). Zdarza się, nieprawdaż?






Jeżeli ktoś z Was czyta mój blog dłużej, to może pamięta, że rok temu napisałem notkę (link) o proponowanych parytetach w radach nadzorczych spółek w UE i skandalu związanym z nominacją do Zarządu EBC Yvesa Merscha. Polecam jeszcze raz na tą notkę zerknąć, generalnie ręce opadają z pomysłami europejskich urzędników Tymczasem, polecam zobaczyć art. 88 dyrektywy CRD IV, gdzie częściowo te chore pomysły są przemycone do prawodawstwa unijnego. Wprost nie mogę się doczekać lektury polityk dotyczących sposobu zwiększenia liczby osób niedostatecznie reprezentowanej płci w organach zarządzających największych polskich banków. Słowem, obłęd.


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Cierpliwość

Bo w biznesie trzeba mieć cierpliwość. Drugorzędną kwestią, która strona tego biznesu powinna mieć jej więcej, mali akcjonariusze, osoby zarządzające spółką czy może polskie media. Tyle cierpliwości, że nawet przyciski są dopieszczone i pokryte farbą z symulatorów wojskowych (link). Co tam, że pojazd nie jest jeszcze gotowy do seryjnej produkcji - główną na Onecie już ma (chyba nawet nie pierwszą). W każdym razie uwagę przyciąga od 2008 roku (np. link, link). Zwracam uwagę, jak polscy przedsiębiorcy perfekcyjnie planując cenę produktu na przestrzeni długich lat. W 2008 roku miało to być 620 tys. zł (mniemam wraz z VAT, bez to około 510 tys.), w 2012 roku już 510 tys., a dzisiaj dalej 510 tys., tyle że plus VAT.


Ktoś przyjmuje zakłady, kiedy Arrinera będzie w produkcji?